„Chleba naszego powszedniego…” – czyli o znaczeniu chleba w starożytności.

W ramach lekcji historii i zajęć rozwijających umiejętności historyczne, odbyły się warsztaty dotyczące sfery życia codziennego starożytnych ludów, a dokładnie jedzenia. Jeszcze konkretniej – chleba. Inspiracją do upieczenia własnego chleba w naszym Laboratorium Przyszłości były źródła historyczne. W czasie, gdy rósł nam zaczyn, a później pieczołowicie wyrobione ciasto, my przeglądaliśmy malowidła z egipskich piramid, przedstawiające proces powstawania pieczywa oraz wizerunki i nagrobki piekarzy, którym w Imperium Rzymskim bardzo dobrze się powodziło. „Chleba i igrzysk” - mawiano przecież w Rzymie. Przypominaliśmy sobie fragmenty Biblii mówiące o chlebie. Odnaleźliśmy także bochenek chleba, który zachował się do dziś, gdyż został zakonserwowany przez błoto wulkaniczne – pochodzi on z 79 r. z Pompejów, miasta zniszczonego przez wulkan Wezuwiusz. Dziś można go oglądać w muzeum archeologicznym w Neapolu. Nasz chleb wykonaliśmy na drożdżach, a przy okazji dowiedzieliśmy się, że drożdże były używane we wszystkich starożytnych cywilizacjach. Pewien naukowiec zebrał nawet pozostałości drożdży sprzed 4500 lat z egipskich stągwi i … upiekł z nich chleb! Okazał się całkiem smaczny. Równie smaczny, jak nasze pieczywo, o czym świadczy tempo znikania kromek. Po 10 minutach zostały nam tylko okruszki.